Historie systemów, które zbudowaliśmy: co było problemem, co zrobiliśmy i co z tego wyszło. Liczby prawdziwe, nazwy klientów zmienione.
Najczęstszy strach właściciela działającego sklepu brzmi: „przeniesiemy się i stracimy ruch z Google”. Ten strach jest uzasadniony — ale nie dlatego, że migracje z natury szkodzą pozycjom. Szkodzi to, o czym się przy nich zapomina.
Mediana czasu odpowiedzi na reklamację spadła z czterech godzin do piętnastu minut. Nie dlatego, że ktoś zaczął pisać szybciej — tylko dlatego, że przestał szukać.
Dziewięć stron, jeden panel, zero ciasteczek i zero banerów zgody na statystyki. W ostatnich trzydziestu dniach: 1 083 sesje ludzkie i 854 sesje botów, które trzeba było odsiać — czyli 44% całego ruchu.
Portal rezerwacyjny bierze procent od każdej rezerwacji, w nieskończoność. Własny system kosztuje stałą kwotę, niezależnie od obrotu. Cała decyzja sprowadza się do jednego rachunku, który da się zrobić na kartce.
Pytanie o koszt budowy pada w każdej pierwszej rozmowie. Pytanie o koszt drugiego roku — prawie nigdy. A to ono decyduje, czy system był dobrą decyzją.
Kiedy ta sama rzecz jest sprzedawana w sześciu sklepach na trzech rynkach, prędzej czy później okazuje się, że w każdym nazywa się trochę inaczej. Potem ktoś próbuje zrobić z tego raport.
„Ile kosztuje okno?” to nie jest zapytanie — to początek czterech maili i dwóch telefonów. Konfigurator na stronie ma jedno zadanie: zamienić to w komplet danych, na który da się odpowiedzieć raz.
Model policzyłby to lepiej. Tylko że handlowiec, który nie rozumie, skąd wzięła się ocena, po prostu przestaje na nią patrzeć — a wtedy nie ma znaczenia, jak bardzo była trafna.
Vendor lock-in nie zaczyna się od złej umowy. Zaczyna się od dnia, w którym pierwszy proces w firmie zaczyna zależeć od czyjegoś narzędzia — a nikt jeszcze nie zadał pytania, co się stanie, gdy zechcecie odejść.
Krótka odpowiedź: dedykowane ma sens, gdy proces jest powtarzalny, kosztowny w obejściu i jest Waszą przewagą. Jeśli któregoś z tych trzech brakuje — gotowe narzędzie będzie tańsze i szybsze. Poniżej cztery progi, po których to rozpoznajemy, i przykłady, kiedy sami odradzaliśmy.